OFICJALNY SERWIS KLUBU PIŁKARSKIEGO


GÓRNIK WAŁBRZYCH

Sklep on-line

1.

 GKS 1962 Jastrzębie (Jastrzębie Zdrój)

34

70

2.

 Ruch Zdzieszowice

34

69

3.

 Rekord Bielsko-Biała

34

57

4.

 KS Polkowice

34

56

5.

 Miedź II Legnica

34

55

6.

 Stal Brzeg

34

55

7.

 Skra Częstochowa

34

54

8.

 BKS Stal Bielsko-Biała

34

51

9.

 Pniówek Pawłowice Śląskie

34

50

10.

 Ślęza Wrocław

34

48

11.

 Piast Żmigród

34

48

12.

 Falubaz Zielona Góra

34

44

13.

 Górnik II Zabrze

34

43

14.

 Lechia Dzierżoniów

34

34

15.

 Unia Turza Śląska

34

34

16.

 Śląsk II Wrocław

34

34

17.

 Górnik Wałbrzych

34

26

18.

 Olimpia Kowary

34

11

 

 

 

Górnik wygrywa z Olimpią Kowary
08 czerwca 2017

Spotkanie z Olimpią Kowary miało odbyć się 31 maja w Kowarach jednak ze względów bezpieczeństwa tamtejsza policja nie zezwoliła na organizację zawodów. Mecz przeniesiono na inny termin. Klub z Kowar zdecydował się zagrać w roli gospodarza na wałbrzyskim stadionie 1000-lecia.

 

Piłkarze Roberta Bubnowicza wyszli na murawę w nowych jednolitych niebieskich strojach, z nazwą nowego sponsora na piersi i zagrali w zupełnie inny niż zazwyczaj sposób. Biało-niebiescy od pierwsze minuty rzucili się do ataku. Zapewne podyktowane to było słabością rywala, ale miło było patrzeć na składne akcje i dużą ilość oddawanych strzałów na bramkę rywala.

 

W pierwszej połowie do siatki trafił tylko Kamil Sadowski. Sytuacji podbramkowych było jednak wiele. Zawodnikom brakowało przede wszystkim skuteczności. Swoje niezwykle groźne próby oddali, Damian Migalski, Dominik Bronisławski i Dariusz Michalak. Z dystansu na bramkę rywala strzelał też Marcin Morawski. Jego mocne uderzenia nie potrafiły jednak przełamać rąk bramkarzowi Olimpii. 

 

Zawodnicy gości nie składali broni i w pierwszej połowie udało im się raz groźnie zaatakować. Wspaniałą paradą popisał się jednak Damian Jaroszewski i po pierwszych 45 minutach Górnik zasłużenie prowadził 1:0.

 

Druga część gry zaczęła się od mocnego uderzenia wałbrzyszan. Niecelne strzały nie mogły zmienić wyniku. Zawodnicy z Kowar odkryli się w swoich poczynaniach kierując więcej zaangażowania w grę ofensywną, co o mały włos mogło zakończyć się strzeleniem bramki wyrównującej. Ta jednak nie padła a w myśl porzekadła, że niewykorzystane sytuacje się mszczą, Górnik w odstępie 2 minut strzelił niemal dwie identyczne bramki. Najpierw futbolówkę do siatki skierował Damian Migalski, 60 sekund później kibice cieszyli się po golu Damiana Bogacza.

 

Kolejne minuty jedynie powiększały przewagę optyczną Górnika co bezpośrednio przełożyło się na wynik spotkania. Drugiego gola w meczu strzela Kamil Sadowski. W samej końcówce wynik spotkania ustala Kamil Młodziński. Górnik wygrywa 5:0 i pomimo, że mecz odbył się w Wałbrzychu bramki, zwycięstwo i punkty do statystyk zostaną zaliczone do grona gier wyjazdowych.

 

Olimpia Kowary - Górnik Wałbrzych 0:5 (0:1)
17' 66' Sadowski, 49' Migalski, 50' Bogacz, 86' Młodziński

 

Górnik: Jaroszewski, Michalak, Rytko, Tobiasz (82' Dec), Krzymiński, Morawski, Popowicz, Bronisławski, Bogacz (51' Sobiesierski), Sadowski (75' Brzeziński), Migalski (70' Młodziński)